,,Cień wiatru'' - Carlos Ruiz Zafon


Tytuł: Cień wiatru
Autor: Carlos Ruiz Zafon
Tłumaczenie: Beata Fabjańska-Potapczuk, 
Carlos Marrodan Casas
Data wydania: 11 stycznia 2013
Liczba stron: 512
ISBN: 9788377583456
Wydawnictwo: Muza

Zawsze marzyłam, żeby przeczytać ,,Cień wiatru'', lecz albo nie miałam okazji do sięgnięcia po książkę, albo po prostu nie miałam czasu. Spodziewałam się naprawdę wiele po niej, czytałam wiele pozytywnych opinii, a niestety troszkę mnie zawiodła.

Na początek kilka ciekawostek. Recenzowaną przeze mnie powieść napisał hiszpański pisarz Carlos Ruiz Zafon, który z wykształcenia jest dziennikarzem. Wydał już cztery książki dla młodzieży. Czy będzie ich więcej, panie Zafon? Wszystko możliwe.

Opowiada ona o chłopcu, Danielu, który razem z ojcem wyrusza w stronę Cmentarza Zapomnianych Książek. Jest to biblioteka zapełniona tysiącami lektur. Kiedy chłopak pierwszy raz znajduje się w owym miejscu, nie wierzy własnym oczom. Po krótkich poszukiwaniach, znajduje pewną książkę. Nie zastanawia się długo. Od razu bierze ją za grzbiet i idzie z nią do domu. A tam nie może się od niej oderwać. I w tym miejscu nasuwa się pewien, ładny cytat znajdujący się na początku książki i, z którym w pełni się zgodzę.

,,...niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca''

Po przeczytaniu swojej nowej lektury, Daniel postanawia dowiedzieć się więcej o jej autorze, Julianie Caraxie i zdobyć wszystkie jego powieści. Sprawy się komplikują, kiedy chłopak odkrywa, że posiada ostatnią książkę owego autora, że wszystkie pozostałe zostały spalone. Daniel nie poddaje się. Nie ma pojęcia, że im więcej uczestniczy w tej szopce, tym bardziej pogłębia się w tajemnicę skrywaną w sercu Barcelony.

Książka ,,Cień wiatru'' z początku nie była za ciekawa, powiedziałabym, że bardzo ciężko mi się czytało. Przez długie opisy miejsc bardzo zanudzała. Dopiero po przeczytaniu ponad połowy powieści wszystko zaczynało się rozkręcać, chociaż i tak byłam rozczarowana.

,,Mówienie jest rzeczą głupców, milczenie - tchórzy, a słuchanie rzeczą mędrców.''

Zafon na pewno poświęcił dużo czasu na wykreowanie postaci, które są niemal idealnie opisani. O każdej osobie możemy się dużo dowiedzieć, możemy także poznać jej przeszłość, co jest dużym plusem.

Bardzo spodobał mi się główny bohater, Daniel Sempere. Wraz z rozwojem akcji, dojrzewa i coraz więcej rzeczy poznaje o otaczającym go świecie. Ma w końcu świetnego ,,nauczyciela'', którego imienia nie zdradzę, gdyż nie chcę spoilerować. Powiem tylko, że jest to mężczyzna, który dużo przecierpiał w życiu. Jak to potocznie się mówi, jest i do tańca, i do różańca.

,,Zadziwiające, jak osądzamy bliskich, nie zdając sobie sprawy z podłości naszego lekceważenia, dopóki ich nam nie zabraknie, dopóki nie zabiorą ich nam. Zabierają, bo nigdy do nas nie należeli.''

,,Cień wiatru'' posiada mało dialogów, przez co czyta się ją dosyć mozolnie. Tak jak wcześniej wspomniałam, długie opisy sprawiają, że książka robi się monotonna.
A teraz muszę bardzo pochwalić Zafona za napisanie powieści, która nie jednego czytelnika przybije do ściany. Mimo, że mało jest akcji, to są one naprawdę niespodziewane i potrafią nieźle zaskoczyć.

Jeszcze w żadnej innej książce nie znalazłam tylu pięknych cytatów jak w tej. Zafon stosownie do sytuacji, nadziewa ,,Cień wiatru'' jakąś myślą przewodnią, nad którą każdy się zastanowi. Duży plus dla tego autora za sprawienie, że po przeczytaniu jego powieści, wiele osób poszerzy swą wiedzę o świecie i zacznie doceniać innych ludzi.

,,Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to, co już masz w sobie.''

Nie spodobał mi się sposób traktowania kobiet w powieści. Brano je wyłącznie za rzecz nic nie wartą. Mężczyźni znęcali się i bili je bez skrupułów. Jeszcze nawet z uśmiechem na twarzy. Co za parszywi ludzie!
Muszę wspomnieć, iż bardzo wiele dowiadujemy się o miłości i przyjaźni. Autor pokazuje nam, że dla drugiej osoby można zrobić wszystko jeśli się ją kocha. Nie można odtrącać ludzi ze względu na ich wygląd. Najpierw trzeba ją poznać, zobaczyć jaki ma charakter, a dopiero później oceniać. Piękność minie, a zostanie tylko to, co mamy w sercu. Ważne są czyny, a nie słowa.

,,(...) ten, kto kocha naprawdę, kocha w milczeniu, uczynkiem, a nie słowami.''

Podsumowując, ,,Cień wiatru'' jest skierowany do każdej grupy wiekowej. Jeśli chcecie książki mało wciągającej, a dużo uczącej mogę ją Wam śmiało polecić.

Moja ocena:

4/6

I jak? Podoba się recenzja? :) Czytaliście ,,Cień wiatru''?
( Każdy komentarz sprawia mi radość i motywuje do pisania coraz to lepszych recenzji. ) 

Komentarze

  1. Jak na razie na pewno nie sięgnę po tę pozycje, skoro piszesz, że trochę cię zawiodła... Ja mam jak na razie troszkę inne plany czytelnicze, ale może kiedyś sobie ja kupię i przeczytam w wolnym czasie ;)

    Kochana, dziękuję za odwiedziny na moim blogu!
    Pozdrawiam cię z całego serduszka <3
    Tusia z bloga tusiaksiazkiinietylko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przed kupnem dobrze się zastanów :) Lepiej wypożyczyć :)
      Pozdrawiam, Martyna :D

      Usuń
  2. Ogromnie, ogromnie chciałabym ją przeczytać! Tyle o niej słyszałam, że aż szkoda gadać, jak wysoko ustawiłam jej poprzeczkę :P Szkoda, że jest mało wciągająca - na innych blogach słyszałam zupełnie co innego...
    Pozdrawiam i zapraszam na recenzję "Cienia i kości"! pattbooks.blogspot.com
    PS. Nie masz na swoim blogu miejsca, gdzie można dodać się do obserwatorów, czy po prostu jestem ślepa? :P Dodaj go, chcę wpadać częściej :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dodałam. A czy wiesz może, jak zrobić, aby lista obserwatorów była publiczna?
      Pozdrawiam ;p

      Usuń
  3. Mimo iż wydaje się być ciekawa, to długie opisy i mało dialogów spychają książkę na sam koniec kolejki 'do przeczytania'. Niestety :|
    Bardzo ładnie opisałaś tę książkę :D
    Pozdrawiam Cię serdecznie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety ;C Dialogi są naprawdę dużym minusem ;c
      Pozdrawiam również! <3

      Usuń
  4. Ten pomysł z książkami wydaje się świetny, ale nie lubię książek, w których jest mało dialogów. ;)
    Pozdrawiam: http://kochaneksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio zastanawiałam się, czy aby nie kupić tej książki, ale w końcu tego nie zrobiłam. Spodziewałam się mieć takie odczucia jak ty - pół na pół - ponieważ lubię kiedy akcja jest wartka, a co do długich opisów i monotonności.. To chyba już jest po prostu Zafon. Kilka lat temu czytałam "Marinę" jego autorstwa i jakoś nie mogłam przez nią przebrnąć, ale kto wie, może jeśli przeczytam ją teraz, moje zdanie ulegnie zmianie.

    Pozdrawiam, http://seekerofthebooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i tak, może Zafon ma właśnie taki styl. Niektórzy go za to kochają, inni nienawidzą. Ja jestem w tej przestrzeni pośrodku :D
      O ,,Marinie'' pierwszy raz słyszę; może dlatego, że nie interesowałam się aż tak głęboko twórczością tegoż autora.
      Pozdrawiam serdecznie! :)

      Usuń

Prześlij komentarz