Kościany Przyjemniaczek - Derek Landy


Nagle na swojej drodze do domu spotykasz pewną istotę. Zauważasz, że jest to chodzący szkielet. Przedstawia Ci się jako Kościany Przyjemniaczek. Podajesz mu rękę proponując znajomość czy uciekasz, gdzie pieprz rośnie?

Przyszedł czas na Dereka Landy'ego, dlatego też chciałabym pomówić o pewnej książce, której tytuł brzmi: ,,Kościany Przyjemniaczek''. Zapraszam do recenzji.

Stephanie, główna bohaterka, dostaje prawie cały majątek w spadku od swojego zmarłego wuja Gordona. Zafascynowana dziewczyna spędza noc w wielkiej willi. Wszystko jest w porządku do momentu, kiedy na Stephanie zaczynają polować wszelakie stwory. Wtedy pojawia się Kościany Przyjemniaczek i zgrywa ojca opiekującego się nad swoją córeczką. Razem z dziewczyną postanawia rozpocząć ,,śledztwo'' dotyczące tajemnicy skrywanej przez wuja Gordona. Czy dwunastoletnia Stephanie odnajdzie się w tym magicznym świecie? Czy podoła wyzwaniom, które na nią czekają?

,,(...)niekiedy najgroźniejszym wrogiem, z jakim musimy się zmierzyć, jesteśmy my sami, a najtrudniejsza bitwa jest przeciw wewnętrznej ciemności.''

Muszę przyznać, że fabuła okazała się dosyć oryginalna. Bez wątpienia mogę rzec, że miło było oderwać się od wcześniej przeczytanych przeze mnie książek, które były w pewien sposób do siebie podobne. Szkoda, że książkę nie napisano odrobinę poważniejszym językiem skierowanym do starszej grupy wiekowej.

W każdy bądź razie, razem ze Stephanie przeżyłam masę zwariowanych przygód; zarówno tych smutnych jak i szczęśliwych.

De facto. Powiem to wreszcie. ,,Kościany Przyjemniaczek'' skierowany jest dla młodszej grupy wiekowej. Można było to odczuć w niektórych momentach. Ale jednak... polubiłam tę książkę. Serio.
Gdyby dodano więcej lat głównej bohaterce, być może nie byłoby kilku irytujących pytań typu ,,Dlaczego?'' lub ,,Po co"? Niemniej jednak, dziewczynka jako zwykła dwunastolatka znakomicie odegrała swoją rolę. Jest bystra, sprytna, zaradna oraz odważna.

Wiecie, co było najlepsze? Brak wątku miłosnego! O tak! Jak dobrze było przeczytać książkę, w której nie dodano nawet szczypty romansu. Pełna powaga!

,,Jedyną walutą cokolwiek wartą jest wierność sobie, a jedynym celem, do którego należy dążyć, jest odkrycie, kim naprawdę jesteś.''

Myślę, że gdybym była o te parę lat młodsza, ,,Kościany Przyjemniaczek'' zostałby moją ulubioną powieścią fantasy. Teraz, w wieku piętnastu lat, śmiało mogę stwierdzić, że jest to pozycja, przy której można odpocząć, zrelaksować się, zapomnieć o rzeczywistości i spędzić czas w świecie, w którym pragnęliśmy się znaleźć, gdy byliśmy małymi dziećmi.

Moja ocena:
4/6


Pytania do czytelnika
1. Chciałbyś mieć przyjaciela - kościotrupa?
2. Jak spędzasz święta? Co dostałeś od Mikołaja? 

Komentarze

  1. Chyba już jestem za stara na tę książkę, bo bardzo odbiegam od tej głównej bohaterki, dwunastolatki, ale muszę przyznać, że brzmi ciekawie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jest, ale nieco...dziecinna. ;p

      Usuń
  2. No cóż... brzmi ciekawie, ale ta dwunastoletnia postać... nie przekonuje mnie. Ty, ledwie o 3 lata od niej starsza miałaś z tym mały problem, to co dopiero ja, starucha XD Ale pomysł ciekawy, plus brak wątku miłosnego to wielka zaleta :D Dlatego może poczekam, aż moja siostra podrośnie i wtedy jej to przeczytam :)
    Pozdrawiam,
    BOOK MOORNING

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałam, że wiek dziewczyny zrazi niektórych do sięgnięcia po tę książkę. Ale może to i dobrze, bo przynajmniej wiecie na jakiej ona kategorii wiekowej stoi.

      Usuń
  3. przyajciel kosciotrup..... a czemu nie ?:D:D:D:D:D:D moje swieta sa w chorobie :( recenzja ciekawa duzo mowiaca :) pozdrawiam i zapraszam od siebie na nowa recenzje! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo, to bardzo mi przykro z powodu świąt. Mam nadzieję, że kolejne będą lepsze. :)

      Usuń
  4. Hmmm chociaż pomysł na kościotrupowego przyjaciela jest całkiem zabawny, to jakoś nie czuję, aby tak książka była dla mnie. Jestem dwa razy starsza niż główna bohaterka, więc istnieje spore ryzyko, że nie przypadniemy sobie do gustu. Z racji tego lekturę tej książki sobie odpuszczę.

    Odpowiadając na twoje drugie pytanie to święta tradycyjnie upłynęły na spotkaniach rodzinnych i odpoczynku. Mikołaj owszem był i zostawił coś do czytania i coś na ząb :D

    Pozdrawiam, Kejt_Pe
    Ukryte Miedzy Wersami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale Cię rozumiem, książka rzeczywiście może nie przypaść Ci do gustu.
      Gratuluję znakomitego Mikołaja. :D

      Usuń
  5. ciekawy pomysł, ale w wieku dwudziestu lat podziękuję :D pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co racja, to racja. Książka stanowczo nie dla Ciebie. :))

      Usuń
  6. Skoro nie ma wątku miłosnego to muszę przeczytać. Mam dość miłości w książkach.

    http://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zgadzamy się ze sobą bez dwóch zdań. :D

      Usuń
  7. Niestety uwielbiam romanse i wątek miłosny, więc tym utwierdzam się w przekonaniu, że raczej nie przypadniemy sobie z lekturą do gustu.

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♥
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka wydaje mi się całkiem ciekawa i nie przeszkadza mi nawet to, że mogłaby przypaść do gustu raczej młodszym czytelnikom. Ja, puki co z książkami dla dzieci się lubię (w sumie to jestem takim trochę dużym dzieckiem w wieku tych swoich 17 lat) więc pewnie jeśli znajdę tę książkę po jakiejś okazyjnej cenie to się skuszę ;)
    Okładka mnie jakoś szczególnie nie przekonuje, ale przecież książki się po okładce nie ocenia, a treść wydaje się całkiem w porządku :)
    Przyjaciel kościotrup byłby jak najbardziej spoko ;)
    Pozdrawiam i życzę Szczęśliwego Nowego Roku!
    http://otwarte-wrota.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W porządku, sięgnij po tę książkę, ale nie spodziewaj się z niej wielkiego dzieła.
      Dziękuję i wzajemnie! ;*

      Usuń

Prześlij komentarz