25 lutego 2017

Chodzący po morzu - Mieczysław Maliński


Czy zastanawiałeś się kiedykolwiek nad sensem swojego życia? Czy uważasz je za wartościowe? A może przydałaby się mała zmiana?

,,Chodzący po morzu'' to religijno-filozoficzna książeczka napisana przez ks. Mieczysława Malińskiego. Składa się z 5 rozdziałów przedstawiających fakty skierowane nie tylko do osób wierzących.

,,Nikt cię nie może zniszczyć. Dokonać możesz tego tylko ty sam. Ty zadecydujesz, nie oni, czy twój horyzont zamknie się na sprawach ambicjonalnych. (...) To Ty, nikt inny, rozstrzygasz, czy jesteś wolny.''

Głównym tematem jest nasze życie. Życie, które zawsze możemy zmienić. Musimy tylko tego
bardzo pragnąć. Droga jest pełna przeszkód, lecz to my zadecydujemy czy je ominiemy.

,,(...)tak postępujemy, ponieważ tacy jesteśmy. (...) tacy stajemy się, jak postępujemy. (...) możesz wszystko zmienić. I możesz wszystko zepsuć, jak możesz wszystko naprawić.''

W pierwszej części autor nakłania nas, abyśmy postępowali tak jak Jezus. To Bóg w trzech osobach będzie nas ochraniał i bronił przed złem. Nie powinniśmy pozwolić, aby strach przed czymś nas przezwyciężył. Ks. Maliński dosadnie nas poucza, że marnujemy swój czas na głupstwa, nie poświęcamy czasu rodzinie, obchodzą nas tylko sprawy materialne. Gramy z ogniem. Pojawia się tutaj wiele scen filozoficznych, na którymi musimy się głębiej zastanowić, aby zrozumieć przekaz książki. Ta część przypadła mnie do gustu najbardziej, ponieważ to z niej wyciągnęłam naprawdę ważne wnioski.

,,Przebaczyć to nie znaczy zapomnieć - bo zapomnieć się nie da.''

W drugiej części opisana jest Droga Krzyżowa, którą razem z Bogiem możemy przeprowadzić. Z każdej stacji wynosimy coś dobrego, coś, co skłania nas do czynienia dobra.

,,Może polegniesz. Może przegrasz. Ale tak jak On przegrał, tak jak On poległ.''

Ostatnia i bowiem trzecia część przedstawia dzień przeciętnego człowieka. Autor mówi na jakie rzeczy powinniśmy zwracać uwagę, a jakich sytuacji unikać.
Ta część nie podobała mi się tak jak wcześniejsze. Według mnie jej przekaz skierowany jest do dorosłego człowieka. Nie znalazłam tam nic, czym by mogła zainteresować się młodzież.

Podsumowując, ,,Chodzący człowiek'' jest nie tylko książką religijną, ale także filozoficzną. Nakłania nas bowiem do wielu refleksji na temat życia. Być może, dzięki niej nauczycie się doceniać choćby minutę swojego istnienia i będziecie bardziej skłonni do spełniania swoich marzeń.

Moja ocena:
3/6


Pytania do czytelnika:
1. Czy czytasz książki religijne?
2. Czy interesuje Cię filozofia? 

Do następnego! :*

20 komentarzy:

  1. Jestem osobą religijną i myślę, że przeczytam te książkę gdy tylko gdzieś ja napotkam.

    http://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okay, tak że będę oczekiwała być może recenzji :)

      Usuń
  2. Przydałoby mi sie chyba przeczytać obecnie taką książkę. Tylko niestety obecnie coraz częsciej się przekonuje, że jak sami sobie nie poukładamy niektórych spraw w środku, to nikt za nas tego nie zrobi (a wielka szkoda).
    Co do pytań to tak i tak ale raczej od święta.
    Pozdrawiam
    Na planecie Małego Księcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy, książki dużo uczą, szczególnie te religijne, ale tylko wtedy, jeśli jesteś osobą wierzącą. :*

      Usuń
    2. Jestem :)
      Chyba zrobię kolejne podejście do "Wyznań" św. Augustyna, bo nigdy nie udało mi się dobrnąć do końca.

      Usuń
    3. Sprawdzę tę książkę, gdyż nigdy o niej nie słyszałam. Coś czuję, że szykuje mi się kolejna lektura. :D

      Usuń
  3. Nigdy wcześniej nie czytałam książki filozoficzno-religijnej, a prawdę mówiąc, nawet o takiej nie słyszałam. Jest do dosyć dziwne, zwłaszcza że filozofia w pewien sposób mnie fascynuje. Pozycja wydaje się być według mnie dosyć interesująca, więc możliwe jest, że w przyszłości po nią sięgnę.
    Pozdrawiam xx
    http://absolutnamaniaczka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytam takich książek, ale może czas to zmienić ;)
    Filozofia mnie jako tako interesuje. Oczywiście, co za dużo to nie zdrowo, ale przecież nic nie szkodzi, trochę pomyśleć nad sensem życia...
    Pozdrawiam,
    Helena z ksiazkinocy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na wszystko trzeba znaleźć czas :D

      Usuń
  5. Ani nie czytam książek religijnych, ani nie interesuje mnie filozofia więc ta pozycja zdecydowanie nie jest dla mnie...jednakże myślę, że mojemu mężowi mogłaby się spodobać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę więc przyjemnej lektury Twojemu mężowi :)

      Usuń
  6. Jestem ateistką, więc patykiem bym tego nie tknęła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówi się trudno i leci się dalej xD

      Usuń
  7. Mimo wszystko, książki tego typu są u mnie rzadkością. W sumie to nie pamiętam kiedy ostatnio czytałam coś podobnego do opisywanej przez ciebie książki. Filozofia i religia to nie są tematy o których aktualnie chciałabym czytać, ale kto wiem, może pewnego dnia mi się odmieni :D
    Pozdrawiam, Kejt_Pe
    Ukryte Miedzy Wersami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę oczekiwać tego ,,pewnego dnia'' xD :D

      Usuń
  8. W końcu coś dla mnie,może jakieś inne ciekawe propozycje podsuniesz.Z góry dziekuję.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, mogłabym Ci polecić taką książeczkę http://lubimyczytac.pl/ksiazka/222328/pomysl-boga-na-twoje-zycie-jak-odkryc-bozy-plan-kiedy-ludzkie-plany-zawodza Pozdrawiam! :*

      Usuń
  9. Rzadko czytam takie książki. Czas to zmienić! Recenzja mnie przekonała.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku!

Dziękuję za odwiedziny. Czy mógłbyś jeszcze wyrazić swoją opinię dotyczącą powyższego posta? Nawet krótki komentarz bardzo mnie motywuje. Odpowiem na każdą Twoją wypowiedź.
A jeżeli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj, a będziesz na bieżąco z moimi postami.
Z góry dziękuję! :) Smile! :)